Motanki — słowiańskie lalki bez twarzy?

motanka

Nie miały oczu, ust ani namalowanego uśmiechu. Powstawały z kawałków tkaniny, nici i tego, co akurat znajdowało się pod ręką. Dziś często oglądamy je na jarmarkach, warsztatach rękodzielniczych i zdjęciach przedstawiających dawne słowiańskie tradycje, jednak motanka w ludowym wyobrażeniu była czymś więcej niż ozdobną szmacianą lalką.

Z jej tworzeniem wiązano konkretną intencję. Jedna miała strzec domu i jego mieszkańców, inna sprzyjać pomyślności, zdrowiu czy małżeństwu, jeszcze inna towarzyszyć człowiekowi w ważnym momencie życia. Współczesna popularność motanek połączyła wiele lokalnych zwyczajów i późniejszych interpretacji w jeden rozpoznawalny symbol, dlatego nie każdą opowieść o nich można traktować jako jednolitą tradycję wszystkich dawnych Słowian. Sam zwyczaj wykonywania rytualnych i ochronnych lalek ma jednak głębokie korzenie przede wszystkim w kulturach wschodniosłowiańskich.

Dlaczego motanka nie miała twarzy?

motanka

To właśnie brak twarzy sprawia, że motanki są tak charakterystyczne. Według rozpowszechnionych wierzeń i późniejszych przekazów pozostawienie lalki bez wyraźnych ludzkich rysów miało znaczenie ochronne. Nie była ona podobizną konkretnej osoby, lecz przedmiotem związanym z określoną intencją.

W różnych tradycjach tłumaczono to na wiele sposobów. Jedno z najbardziej znanych wyjaśnień mówi, że nadanie lalce twarzy mogłoby uczynić ją zbyt podobną do żywego człowieka, a nawet pozwolić, by została z nim symbolicznie utożsamiona. Dlatego zamiast oczu, nosa i ust pozostawiano pustą powierzchnię albo układano na niej nici. W niektórych współczesnych motankach pojawia się charakterystyczny krzyż z kolorowych nici, który sam stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tego rękodzieła.

Nie chodziło więc o niedokończenie lalki. Brak twarzy był częścią jej znaczenia.

Lalki, których się nie szyło?

Sama nazwa prowadzi do sposobu wykonania — tkaninę zwijano, skręcano i motano. W tradycyjnych sposobach tworzenia takich lalek często unikano pewnych narzędzi, zwłaszcza przy konkretnych obrzędowych formach. Materiał można było drzeć, zawijać i przewiązywać nićmi, zamiast dowolnie go ciąć i zszywać.

Wokół tej czynności narosła cała symbolika. Znaczenie mogło mieć to, kto wykonuje lalkę, dla kogo ona powstaje, a nawet nastrój i myśli towarzyszące pracy. Motanka miała być tworzona świadomie, ponieważ nie liczył się jedynie końcowy przedmiot, ale również intencja osoby, która go wykonywała.

Dlatego dwie niemal identycznie wyglądające lalki mogły w opowieściach ludowych pełnić zupełnie inne funkcje. O ich znaczeniu nie decydował wyłącznie wygląd.

Jedna miała chronić dom, inna przynosić pomyślność

Nie istniała jedna motanka przeznaczona do wszystkiego. Z czasem pojawiło się wiele rodzajów lalek związanych z różnymi momentami ludzkiego życia — domem, rodziną, małżeństwem, narodzinami, podróżą, dostatkiem czy zdrowiem. Niektóre zachowywano, inne mogły mieć znaczenie tylko podczas określonego obrzędu.

Łączyło je przekonanie, że zwyczajny przedmiot może stać się nośnikiem życzenia, troski albo nadziei. Człowiek nie zawsze mógł kontrolować chorobę, pogodę, urodzaj czy to, co wydarzy się z jego bliskimi. Mógł jednak wykonać gest, który w jego świecie pomagał przywrócić poczucie ładu i bezpieczeństwa.

Podobną potrzebę odnajdujemy w wielu innych dawnych zwyczajach. Nad wejściem do domu zawieszano przedmioty, którym przypisywano zdolność odpędzania nieszczęścia — jak podkowa nad drzwiami, która miała chronić dom i zatrzymywać w nim szczęście . Motanka należała do tego samego świata, w którym rzeczy codzienne mogły mieć znaczenie wykraczające daleko poza ich praktyczne zastosowanie.

Czy motanki naprawdę są słowiańskie?

Tutaj warto zachować ostrożność. W internecie motanka bardzo często przedstawiana jest po prostu jako „starożytna słowiańska lalka ochronna”, jak gdyby identyczne lalki wykonywali wszyscy Słowianie od czasów przedchrześcijańskich. Historia nie jest aż tak prosta.

Najlepiej zachowane i opisane tradycje takich lalek pochodzą ze wschodniej części Słowiańszczyzny, szczególnie z kultury ukraińskiej, gdzie lalka-motanka pozostaje ważnym elementem dziedzictwa ludowego. Podobne formy szmacianych lalek występowały również w innych regionach, ale ich wygląd, nazwy i funkcje mogły się różnić. Wiele znaczeń przypisywanych dziś „słowiańskiej motance” jest efektem połączenia dawnych zwyczajów ludowych ze współczesnym zainteresowaniem kulturą Słowian.

Nie odbiera jej to znaczenia. Przeciwnie — pokazuje, że tradycja nie jest czymś zamkniętym w muzealnej gablocie. Zmienia się, wędruje i otrzymuje nowe interpretacje.

Dawna potrzeba zamknięta w kawałku materiału

Najbardziej niezwykłe w motankach jest właśnie to, jak niewiele potrzeba było do ich stworzenia. Kilka skrawków tkaniny, trochę nici, kawałek wełny — rzeczy pozornie zwyczajne. Dopiero człowiek nadawał im znaczenie, wkładając w wykonywaną lalkę określoną intencję.

Być może dlatego motanki ponownie budzą dziś tak duże zainteresowanie. Nie trzeba wierzyć w ich ochronną moc, żeby dostrzec coś bardzo ludzkiego w potrzebie stworzenia własnymi rękami przedmiotu, który ma symbolizować troskę o dom albo bliską osobę.

Motanka nie potrzebowała twarzy, żeby coś znaczyć. Wystarczała intencja człowieka, który ją tworzył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry